Plusy i minusy podróżowania samemu
Podróżując samemu, zyskujesz pełną niezależność. To Ty decydujesz o kierunku, tempie, budżecie i klimacie wyjazdu. Możesz spędzić godzinę nad filiżanką kawy w małym miasteczku albo ruszyć w spontaniczny trekking – nikt Cię nie pogania ani nie hamuje. Takie wyprawy uczą uważności, samodzielności i otwartości na świat. Podróże samemu kształcą dokładnie w takim samym stopniu jak te w towarzystwie. Pierwsza samotna podróż często jest też symboliczna, bo uczy niezależności i stanowi krok do końca uzależnienia od innych osób. W jej trakcie nawiązuje się ciekawe znajomości, bo samotny podróżnik jest dla innych bardziej dostępny, łatwiejszy do zagadania.
Z drugiej strony, samotne podróżowanie bywa trudniejsze emocjonalnie. Brakuje towarzystwa przy kolacji, czasem doskwiera cisza po całym dniu wrażeń. Gdy coś pójdzie nie tak – na przykład zgubisz się, zachorujesz albo przegapisz pociąg – nie masz nikogo, kto od razu Cię wesprze. Liczysz głównie na siebie. To przekłada się również na bezpieczeństwo – nie ma nikogo, kto pilnuje Twoich pleców, z kim poczujesz się pewniej, gdy zabłądzisz w niebezpieczne zakątki miasta. Dlatego tak ważne jest, by dobrze się do takiej wyprawy przygotować – nie tylko logistycznie, ale też mentalnie.







