Klasyczna kokarda jako sposób wiązania – czemu się nie sprawdza?
Najczęściej spotykane wiązanie to zwykła kokarda, taka sama jak przy sznurowaniu butów. W teorii ma być szybka i wygodna, ale w praktyce łatwo się luzuje, szczególnie gdy sznurek jest cienki, śliski albo elastyczny, co może być uciążliwie podczas treningów na przykład biegania. Przy ruchu pętle zaczynają się rozchodzić, supeł traci stabilność i całe wiązanie potrafi się rozplątać po kilku krokach. W efekcie spodnie zsuwają się z bioder albo trzeba co chwilę poprawiać węzeł.
Problem pogłębia się, gdy końcówki sznurka są krótkie lub różnej długości. Trudniej wtedy złapać symetryczne pętle i dociągnąć je równomiernie. Czasem wydaje się, że wszystko jest dobrze zawiązane, a mimo to kokarda puszcza przy pierwszym większym ruchu. Dlatego warto znać lepsze sposoby, które trzymają znacznie pewniej.







